Imagine – M.Phelps – like a country
Igrzyska
Kilka dni temu otwarte zostały XXXIII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Stałymi elementami współczesnych Igrzysk jest ceremonia otwarcia, ceremonia zamknięcia, ogień olimpijski, hymn olimpijski, flaga olimpijska i motto olimpijskie. Stałym elementem Igrzysk stała się również ich maskotka.
Każdy z gospodarzy Igrzysk ma określoną swobodę w kształtowaniu ceremonii otwarcia i zamknięcia Igrzysk oraz wyboru maskotki Igrzysk.
Paryż po raz trzeci
Paryż został ogłoszony gospodarzem Igrzysk 13 września 2017 r.
To już trzeci raz, gdy to miasto pełni taką rolę.
Warto zauważyć, iż jest zasadnicza różnica pomiędzy gospodarzem, a organizatorem Igrzysk.
Tym ostatnim jest zawsze Międzynarodowy Komitet Olimpijski z siedzibą w Lozannie.
Żadne polskie miasto nie było nigdy gospodarzem Igrzysk Olimpijskich.
Letnie Igrzyska Olimpijskie to przede wszystkim zawody sportowe.
W Paryżu to ponoć 206 ekip i 10 714 sportowców oraz 329 konkurencji w 32 sportach.
Jednak Igrzyska Olimpijskie to dużo, dużo, więcej niż tylko zawody sportowe.
Ceremonie Otwarcia Igrzysk – Magia i Widowisko
Ceremonie otwarcia Igrzysk są albo nudne albo ekscytujące, są albo oficjalne albo luźne, są albo proste albo stechnologizowane, są albo operowo barwne albo taneczne lub posągowe.
Dla wielu są jednak zawsze magiczne. Szczególnie dla tych, którzy biorą w nich bezpośredni udział.
Czym jest ceremonia?
Zgodnie z językiem naturalnym pojęcie „ceremonii” jest odkodowywane w 2 znaczeniach, jako obrzęd i jako uroczystość.
Obrzęd – czynność wykonywana zgodne z określonym rytuałem – https://wsjp.pl/haslo/podglad/10057/ceremonia/1394601/obrzed
Uroczystość – oficjalna, ważna uroczystość o podniosłym charakterze przebiegająca zgodnie z określonym porządkiem – https://wsjp.pl/haslo/podglad/10057/ceremonia/1394602/uroczystosc
Według Wikipedii ceremonia to pojęcie z obszaru nauk o kulturze związane z takimi innymi pojęciami, jak rytuał i obrzęd. Ceremonia stanowi skrajnie skonwencjonalizowany rytuał bądź obrzęd.
Do przeobrażenia w ceremonię dochodzi w momencie, w którym pierwotne czynności rytualne/obrzędowe przestają stanowić dla ich uczestników jasny komunikat światopoglądowy (np. religijny); zaciera się sens działań, a najważniejsza staje się forma.
Ceremonia koncentruje się wokół warstwy performatywnej – istotny jest wygląd uczestników, oprawa, okazałość dekoracji, odpowiednie gesty, wyważone słowa, ogólna elegancja itp.
W przeciwieństwie do rytuału bądź obrzędu, ceremonia nie posiada mocy sprawczej, tzn. człowiek, który ją przejdzie, nie zostaje postrzegany przez członków społeczności jako ktoś, kto nabył odmienny status (np. status osoby dorosłej, ucznia) – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ceremonia
Czy ceremonie mogą się podobać?
Ceremonie podlegają subiektywnej ocenie, również w warstwie estetycznej. Kryteria oceny są jednak dowolne.
To jednak sprawa każdego z nas, biernych obserwatorów czy czynnych uczestników ceremonii i naszej wrażliwości.
Ceremonia otwarcia Igrzysk to przede wszystkim show i zabawa z licznymi elementami historii, kultury i promocji danego miasta i kraju, który jest gospodarzem Igrzysk Olimpijskich.
I tylko tyle i aż tyle.
Nieuzasadniona zniewaga
Tymczasem w przypadku oceny ceremonii otwarcia Igrzysk w Paryżu, dzieje się dużo więcej w przekazie medialnym, niż zwykle. Może to nowoczesna, dotychczas niestosowana na taką skalę, forma promocji oparta na AI.
Może! Otwarcie Igrzysk podobało mi się – było inne, zaskakujące, elektryzujące i ekscytujące. Miało loty galaktyczne i nieco niższe. Ale to tylko moje zdanie – opinia.
Oczywiście szanuję każdy indywidulany pogląd w tej kwestii, inny od mojego. Nie będę z nikim polemizował w tej sprawie, a tym bardziej narzucał swojego zdania.
Nie jestem osobą publiczną i nie korzystam z publicznych kanałów transmisji swoich racji. Kwestia natomiast „podobało mi się lub nie” jest wyłącznie subiektywna.
Prawo do publicznego wyrażania poglądów
Zastanawia mnie jednak inna kwestia. Nazwę ją „urzędowym prawem” do wyrażania publicznie poglądów przez inne osoby (uprzywilejowane) oraz narzucania ich innym.
Prawo realizowane na skalę masową, poprzez uprzywilejowane kanały transmisji swoich racji, a raczej banialuk. Dotyczy to w szczególności osób, które uznają się za: dziennikarzy, celebrytów czy pasterzy owiec.
Mam szczerą nadzieję, że w ramach fake newsów należy odczytywać zachowania niektórych hierarchów kościoła katolickiego wyrażających oburzenie w związku z …. No właśnie z czym?
Bo ja, jako Katolik, takich związków nie widzę. Jeżeli muszę już je dostrzec, bombardowany ciągle nowymi newsami o oburzonych pasterzach, to stoję na stanowisku, iż żaden ludzki happening nie może tajemnicy Wieczerzy Pańskiej dotknąć, godzić w nią lub ją naruszyć.
No chyba, że chodzi o obraz – Ostatnia Wieczerza.
Ubolewam, iż w czasie Igrzysk, ktoś wbrew intencjom Papieża, w naturalnym czasie pokoju, chce iść na kolejną wojnę. Tym razem na wojnę z kulturą i wolnością przekazu.
Nawet jeżeli ktoś takie rzeczy opowiada w imię jakichś racji, to dlaczego takie banialuki są nagłaśniane publiczne? Czy to jest misja dziennikarstwa?
Zawodowi szczekacze
Pierwszy dzień po wyborach 15 października 2024r. Portal Onet zamieścił 3 posty (wywiady) z posłem Kukizem.
Uznałem wówczas, że są granice mojego konformizmu i konieczne jest zademonstrowanie sprzeciwu, w stosunku do takiej postawy dziennikarskiej. W dalszym ciągu promującej postawy (osoby) i ich poglądy – co najmniej wątpliwe. Upowszechnianie ich uznałem za „manipulację” i „prowokację” opartą na potędze słowa, popularności portalu i zupełnym lekceważeniu owieczek – czytelników, tegoż portalu.
Po długich poszukiwaniach znalazłem kontakt do redaktora naczelnego Portalu Onet i napisałem kilka zdań krytyki w duchu Ja-godności.
Powtórzę, dla mnie jagodność lub ja-godność to forma zachowania (działania) społecznego i indywidulanego, polegająca na czynieniu z niczego lub czegoś bardzo ulotnego (jak głos wyborczy), rzeczy lub działań albo ruchu mającego konkretny wymiar, i odziaływującego na stosunki międzyludzkie w sposób zachęcający do wykluczenia z przestrzeni publicznej postaw hejterskich, antagonizujących, nienawistnych oraz skrajnie dzielących bez racjonalnego uzasadnienia – https://ckdoradztwo.pl/wnioski-z-wyborczego-jagodna/
Ów Redaktor uznał jednak, iż krytyka maluczkich Jego nie może dotyczyć i nie ima się, ani Jego zacnej Osoby ani osoby Jego redaktora, mającego status nomen omen dziennikarza. Oczywiście z godnością przypisaną redaktorowi naczelnemu otrzymałem również życzenia „sukcesów” w prowadzeniu działalności gospodarczej – działalności doradczej. Korespondencję zachowałem jako dowód poziomu arogancji i buty intelektualnej wybitnego redaktora naczelnego.
Cóż mogłem w takiej sytuacji zrobić, przestałem korzystać z tej platformy-portalu i namawiam do tego wszystkich dla których zgodność m.in. tytułu z tekstem jest jedną z zasad budowania przekazu informacyjnego.
Faul medialny
Już w chwili zakończenia ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu pojawił się na innej platformie-portalu, tym razem Interia, tekst który odnosił się do oceny tej ceremonii – https://sport.interia.pl/paryz-2024/news-goraco-po-wydarzeniach-w-paryzu-oburzenie-narasta-zepsuli-ce,nId,7723896
I znowu tytuł utrzymany w tonie Wojny Światów Orsona Wellsa z CBS. I to znamienite wstępne zdanie redaktora piszącego: „Liczne grono polskich dziennikarzy i ekspertów negatywnie oceniło starania organizatorów najważniejszej imprezy sportowej 4-lecia”.
Bomba. Gorąco po wydarzeniach w Paryżu. Chyba będzie nowa rewolucja francuska?
A w praktyce, ani rewolucji, ani ekspertów, ani dziennikarzy. Zresztą mam problem z tymi ekspertami i dziennikarzami, których rozpoznawalność na arenie międzynarodowej…Ups. To nie ten artykuł.
Na tym tle publiczne dewagacje o Imagine J. Lenona wydają się niczym.
W duchu cieszę się i mam nadzieję, że zawody sportowe Królowej Sportu będę oglądał w polskiej telewizji, nie szukając sygnału-przekazu na innych kanałach sportowych albo nie resetując komentarza, tak nagle podziwianego, dziennikarza sportowego.
Dlaczego w polskich mediach dominują niesportowe wiadomości?
Na marginesie, dziwi mnie dlaczego obecnie w polskich środkach masowego przekazu, tyle miejsca z Igrzysk, poświęca się wiadomościom niesportowym o polskich niesportowcach, a nie o wyczynach naszych zawodników, czyli sportowcach właśnie.
Analogia, do grudniowo/styczniowego szaleństwa w Polsce, gdy we wszystkich mediach i na okrągło, wyłącznie o dwóch osobach skazanych prawomocnym wyrokiem sądu powszechnego, oczywista –https://ckdoradztwo.pl/gesty-i-symbole/
Jeżeli nie ma o czym pisać w stosunku do polskich zawodników, a osobiście uważam, że jest co i o Kim pisać, to należy wracać do ludzi, którzy w sporcie osiągnęli tyle, ile nie osiągnęły całe kraje/państwa w swojej historii występów na Igrzyskach Olimpijskich.
Boski lub Nie-boski człowiek sportu
Taką osobą jest Michael Phelps, 23-krotny Mistrz Olimpijski.
Zdobywca ośmiu medali (6 złotych i 2 brązowych) na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w 2004 roku, 8 złotych medali podczas występów na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie (w tym 7 rekordów świata), 6 medali (4 złotych i 2 srebrnych) na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku oraz 6 medali (pięciu złotych i jednego srebrnego) na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.
Uwielbiamy klasyfikacje medalowe. Klasyfikacja medalowa wszech czasów – przedstawia liczbę zdobytych medali przez poszczególne państwa podczas letnich igrzysk olimpijskich, tj. od 1896 do 2022 r. Zestawienie nie włącza Olimpiady Letniej z 1906 roku, ze względu na swoją nazwę często mylonej z igrzyskami olimpijskimi –https://pl.wikipedia.org/wiki/Klasyfikacja_medalowa_wszech_czas%C3%B3w_igrzysk_olimpijskich
Zgodnie z tą klasyfikacją 42 państwa (w tym byłe państwa lub sportowcy startujący pod flagą MKOL) we wszystkich startach w historii igrzysk letnich, a właściwie ich wszyscy zawodnicy, zdobyli więcej medali, niż ten jeden człowiek.
Michael Phelps jako jednoosobowe państwo
Warto pamiętać, iż w MKOL, jako stowarzyszenie mające międzynarodową osobowość prawną i status organizacji pozarządowej, zrzesza 206 narodowych federacji.
Do XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu wszyscy zawodnicy Etiopii, startujący 14 razy w Igrzyskach, zdobyli tyle samo złotych medali olimpijskich, co ten jeden pływak.
Do XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu wszyscy zawodnicy Polski, startujący 22 razy w Igrzyskach, zdobyli 72 złote medale olimpijskie.
Zatem M.Phelbs w tej klasyfikacji medalowej wszech czasów, byłby na 43 miejscu. Takie jednoosobowe państwo. Człowiek będący gigantem sportu.
Imagine – M.Phelps – like a country, 31 lipca 2024r.

Uchwała organu stanowiącego w sprawie kierunku działania organu wykonawczego gminy w zakresie lokalnej polityki antykorupcyjnej i etyki działania oraz ochrony sygnalistów w administracji gminnej