Dla mojej Mamy

Dzień Mamy

Były lata, że mogłem nie pamiętać, że jest taki dzień, w którym szczególnie podkreśla się osobę Mamy. Z perspektywy czasu nie jestem z tego dumny. To wstyd, z i bez tej perspektywy.

Zresztą moje relacje z Mamą, nigdy nie były wylewne w słowach czy gestach wyrażających uczucia. Łatwiej mi było werbalizować pretensje, złość czy wkur…, niż radość, szacunek czy miłość.

Ostatnio powiedziałem Mamie, że nie widzę Świata bez Niej. Ona sama robi już od kilku lat porządki z doczesnymi sprawami. Mam wrażenie, że robi to bardzo godnie. Mam nadzieję, że też dorosnę do takiego spokoju oraz poziomu refleksji przemijania.

Podziwiam swoją Mamę przede wszystkim za wytrwałość w samotności. Jest dla mnie fenomenem. Absolutną życiową siłaczką dnia codziennego. Bez oparcia, tego uczuciowego, w najbliższych –wychowała trójkę synów w czasach komuny. Zrobiła to sama będąc wdową. Dzieci szybko się jednak usamodzielniły i poszły swoimi drogami. Stała się osobą samotną.

Jako nauczycielka odeszła na emeryturę za szybko i utraciła kontakt z ludźmi, którymi otaczała się całe życie zawodowe, ale i osobiste. To musiało pogłębić samotność jako stan, nie tylko ducha. Do samotności wcześniejszej dołożyła samotność emeryta.

Bez depresantów, alkoholu, tytoniu, narkotyków dała radę ponad 20 lat cieszyć się życiem emeryta. Nie wiem czy świadomie wybrała samotność czy po prostu tak wyszło. Jakie to ma jednak znaczenie. Wytrwała i trwa w swojej codziennej pustelni, istotnie zatopiona w modlitwie. 

Modlitwie przerywanej gimnastyką, spacerami z kijkami – w tym na cmentarz, pójściem do kościoła, serfowaniem po internecie, telefonami od bliższych i dalszych, no i wizytami – a raczej kontaktami ze służbą zdrowia.

Robi to jednak samodzielnie, bez skargi i proszenia o pomoc, a ja nie muszę wyjeżdżać do aśramu w Indiach, aby obserwować Guru.

Napisałem o samotności mojej Mamy. To jednak moja ocena. Bardzo chciałbym, aby była mylna. Chciałbym, aby w swoim faktycznym życiu nie była Ona sama i samotna, tak jak wygląda to z mojej perspektywy i obserwacji.

Za dużo, aby to zmienić zresztą w tej materii nie uczyniłem, będąc skupiony na sobie i swoich potrzebach, celach oraz sukcesach i porażkach. Podążając odległymi ścieżkami byłem i wciąż jestem daleko od Niej. Za daleko.

Nie zmienia to jednak mojego podziwu dla niej, za pasję życia też.

Dzień Matki

Dzień Matki obchodzony jest w niemal 140 krajach świata, natomiast tylko w Polsce przypada on 26 maja. Data ta obowiązuje już od 1914 roku. Wtedy właśnie po raz pierwszy świętowany był Dzień Matki – miało to miejsce w Krakowie.

Dzień Matki na świecie obchodzony jest w marcu, maju, a nawet w lutym czy październiku. Nawet w krajach europejskich święto to ma różne daty. W niektórych państwach Dzień Matki obchodzony jest razem z Dniem Kobiet.

Kraje arabskie w większości świętują Dzień Matki 21 marca, czyli w pierwszy dzień wiosny. Natomiast w drugą niedzielę maja Dzień Matki obchodzony jest aż w 63 krajach na całym świecie. Daty świętowania Dnia Matki są mocno zróżnicowane.
https://www.naszeszlaki.pl/archives/47834

Anglia jest krajem, który w dużej mierze przyczynił się do promocji Dnia Matki. W XVII wieku zaczęto świętować w Anglii „niedziele u matki”. Dzieci dawały z tej okazji swoim mamom drobne prezenty, a w kościołach organizowano nabożeństwa w ich intencji. Zwyczaj ten zanikł jednak w XIX wieku. Jednak po drugiej wojnie światowej Dzień Matki wrócił do kalendarzy na Wyspach.

W Australii święto ku czci matek obchodzone jest, podobnie jak we Włoszech czy Kanadzie, w drugą niedzielę maja. Jest to bardzo ważne święto dla Australijczyków. W popularności wygrywa z nim jedynie Boże Narodzenie i Walentynki. Ujmuje mnie celebracja tego święta. Jednym z tamtejszych zwyczajów jest przypinanie sobie do ubrań kolorowych goździków. Symbolizują one miłość matki spinającą rodzinę i dbającą o dzieci i dom. Duże znaczenie ma kolor kwiatu. Jeżeli jest on biały, oznacza to, że matka danej osoby zmarła, jeżeli kolor jest inny, to oznacza iż wciąż żyje.

USA Dzień Matki jest dniem wolnym od pracy i świętem narodowym. Wywiesza się flagi, organizuje pikniki i imprezy rodzinne. W Brazylii Dzień Matki to drugie w kolejności (po Bożym Narodzeniu) najbardziej dochodowe święto. Wszystko dlatego, że mamy są tego dnia obsypywane prezentami. We Francji mamy otrzymują tego dnia ciasto w kształcie kwiatów.

Z kolei w Indiach świętuje się z tej okazji aż 10 dni w ramach festiwalu Durga Puja, poświęconemu bogini matek. Dekoruje się tam domy, szykuje jedzenie i prezenty dla mam.
Święto Durga Puja jest dedykowane przede wszystkim Matce Bogów Durga i Wielkiej Matce Kali Ma. Było ono znane w Indiach od bardzo dawnych czasów, jednak nie jako Dzień Matki. Od niedawna zaczęto praktykować także ten zwyczaj, który bardzo szybko się rozpowszechnia.

Trzy dni świętują matki z Etiopii, a gwoździem obchodów Dnia Matki jest tam duży poczęstunek przygotowany przez same matki ze składników przyniesionych przez dzieci.

Na dzień Mamy

Mamo oczywiście, że Ciebie kocham. Łatwiej mi to napisać niż mówić. Robię to tu i teraz bo wiem, że czytasz mój blog.

Mamo dziękuję za to, że byłaś i jesteś stałym punktem na drodze mojego życia. Nawet jak ja nie umiem z Tobą długo rozmawiać to poczucie, że gdzieś tam zawsze jesteś, utrzymuje mnie w transcendentnym przekonaniu o stałej naszej komunikacji.

Szanuję Ciebie, a moją krytykę Twoich niektórych zachowań albo pomijaj albo przyjmij w duchu konstruktywnych implikatorów, nowych wyzwań. O to Ciebie proszę.

Za moje nieobecności w Twoim życiu, ślepotę na niektóre sprawy i głuchotę na argumenty mogę tylko przeprosić.

Posłuchaj The Royal Philharmonic Orchestra – Mama, z dedykacją ode mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=oT_lKTim3lk

A jak Ci się nie spodoba to posłuchaj jeszcze Korteza – Dla Mamy.
https://www.youtube.com/watch?v=q0A1r8conFM

Refleksja nieontologiczna

„Za wszystkimi twoimi historiami zawsze kryje się historia matki, ponieważ to w jej historii zaczyna się Twoja”. To czyjaś bardzo cenna myśl. Każdy musi ją jednak rozwinąć na swój sposób.

Dla mojej Mamy, 26 maja 2023r.

 

Czysta biel kwiatów kaliny to dla mnie symbol mojej Mamy

Podobne wpisy

  • Prosument – Wyborca czy Lobbysta?

    „Faktura za prąd” Dzisiaj „mikołajki”, a ja przeglądam kolejną roczną „fakturę za prąd”. Jakie czasy, takie prezenty. Zima pełną gębą, ale słońce się przebija. Czy dla prosumentów? Zobaczymy. Sprzedawca energii elektrycznej i usług dystrybucji jednostronną decyzją, nie mającą uzasadnienia w naszej umowie, zachęcił mnie do korzystania z dokumentu wystawionego w formie elektronicznej. Dokument ten jest dostępny wyłącznie na platformie Sprzedawcy, posiadającej w nazwie eufemistyczny przedrostek – „Mój”.  Oczywiście o jego…

  • Czy można oddzielić wiarę w Boga od religii ?

    Inspiracja do refleksji Od dłuższego czasu znajomi namawiali mnie, abym podzielił się na blogu moim „dealem” z Bogiem. W istocie, mój „deal” z Bogiem to prosta umowa: ja co niedzielę uczestniczę we Mszy Świętej, a On, na końcu mojego życia, da mi szansę na pojednanie. Wierzę, że taka „umowa” istnieje po obu stronach. Z drugiej strony, poświęcenie godziny tygodniowo na spotkanie z Bogiem w liturgii to niewielki wysiłek. Na przestrzeni tych wielu lat, tym coniedzielnym mszom towarzyszyły różne przeżycia,…

  • Wnioski z wyborczego Jagodna

    Statystyki mówią Obwodowa Komisja Wyborcza nr 148, Adres Rada Osiedla Jagodno, ul. Jagodzińska 15, 52-129 Wrocław. Przystosowanie dla osób niepełnosprawnych – nie. Typ obwodu – stały. Liczba wyborców – 4102. Liczba mieszkańców – 3838 (statystyka przedwyborcza). Dane z protokołu wyborczego komisji nr 148 ze  „słynnego Jagodna”. Liczba wyborców uprawnionych do głosowania (umieszczonych w spisie, z uwzględnieniem dodatkowych formularzy) w chwili zakończenia głosowania –…

  • Świadectwo dobrego mężczyzny

    Dramat rodzaju męskiego Kilka tygodni temu, korzystając z zaproszenia, byłem w teatrze. „Dramat rodzaju męskiego”, to sztuka autorstwa Jakuba Tabaczka, w reżyserii Marcina Libery, na którą poszedłem z marszu, tak jakby przypadkowo. Choć doskonale wiem, że w moim życiu nie ma przypadkowości. Z zajawką treści sztuki, zapisaną na programowej ulotce, zapoznałem się już po fakcie. Była jasna i spójna, ale różna od tego co zobaczyłem na scenie. Różna od tego co mnie zaskoczyło w sztuce i intelektualnie zirytowało….

  • Zaduszki z Sinéad O’Connor

    Symbolika Kilka miesięcy temu odeszła w wieku 57 lat Sinéad O’Connor. Na pewno Irlandka. Nic więcej sensownego o Niej, jako człowieku, którego nie znałem na co dzień, i dzień w dzień, powiedzieć nie mogę. Ale nie oznacza to, że nie mogę wspomnieć o tym kimś, kim był dla mnie. To zupełnie inna perspektywa i to perspektywa upoważniona. Wspomnieć, w szczególnym dniu, w Dniu Zmarłych. Sinéad O’Connor urodziła się jako katoliczka, a umarła jako wyznawczyni Islamu. Tak przy okazji,…

  • Gdzie jest Obajtek?

    Czerwcowy weekend w Bieszczadach Wróciłem właśnie z przedłużonego weekendu w Bieszczadach – 80 km i 4200 m wzniosu, z plecakiem w 3 dni – także w deszczu. Rzetelnie „pochodzone”. Notabene, te przedłużone weekendy to taka polska specjalność, tak jak delikatesy rybne czy mięsne. W Bieszczady wyznaczane Połoninami, Tarnicą czy Bukowym Berdem, a więc okolice Wetliny czy Ustrzyk Górnych wróciłem po wielu latach – ale o tym przy innej okazji. Pojechałem w te góry – połazić, a może…