Droga śmierci czy droga życia

Via Dolorosa

Droga…Trasa turystyczna… trakt kupiecki… dukt… droga do śmierci… droga przez grób do innego życia… Każdy ma wybór jak potraktuje tę drogę. Oby to był świadomy i wolny wybór. Nawet jeżeli świadomość jaką drogą idziemy pojawia się u jej końca. Czyli dotknięcie kwestii śmierci.

Doświadczenie śmierci

Według Epikura – dopóki jesteśmy my, nie ma śmierci, odkąd zaś jest śmierć, nie ma już nas – ukazuje paradoks zjawiska śmierci. Ma on kilka wymiarów, począwszy od epistemologicznego, związanego z niemożliwością bezpośredniego doświadczenia śmierci, skończywszy na eschatologicznym. Z jednej strony śmierć traktujemy jako nieuchronny kres naszego życia, z drugiej zaś nie potrafimy we własną śmierć uwierzyć. W tym wymiarze śmierć jest jedynie zmianą formy życia, nie zaś jego ostatecznym kresem. Umierając mamy nadzieję, że nie umieramy całkowicie i na zawsze – (szerzej na ten temat I. Ziemiński „Twoja śmierć. Próba eksplikacji doświadczenia śmierci” https://diametros.uj.edu.pl/diametros/article/download/270/244/518 

Rozum czy wiara

Droga cierpienia czy droga zbawienia? Wiara czy rozum? To pytania zawierające wzajemne wykluczenia składników w nich użytych. Często nie zauważamy jak podejście do pytania, jego treść i sposób jego zadania determinuje odpowiedz. 

Stawiając powyższe pytania, czy w dyskusji naukowej czy w rozmowie przy „stole wielkanocnym”, w istocie zakładamy z logicznego punktu widzenia, iż przede wszystkim rozumowe podejście do zbawienia (życie po śmierci) – wyklucza jego istnienie. Tam gdzie jest bowiem w poznawaniu doświadczenia śmierci wiara nie ma miejsca na rozum. No i odwrotnie.  To jednak semantyczna pułapka.  

Poznanie istnienia życia po śmierci wymaga doświadczenia śmierci. Samo zdefiniowanie tej „Kwestii” już jest problematyczne, a co dopiero dobór i wybór narzędzi oraz metod badawczych – naukowego poznania. Szczególnie, że postęp technologiczny w medycynie skłania do redefinicji formalnego aktu śmierci. 

Droga przeżycia

Droga przez grób do innego życia wymaga oparcia w wierze, co jednak nie eliminuje rozumu. Dyskusja ratio utrum fides lub fides et ratio nie jest dla wędrowców mających jasne drogowskazy. Dyskusja ta nie jest też dla Wędrowców będących w praktyce drogi,  niejednokrotnie pełnej cierpienia. Dla nich jest droga przeżycia.

Dla sceptyków pozostaje negacja – najprościej. Można  jednak skorzystać z podejścia empirycznego opartego na przekazach ludzi, którzy doświadczyli powrotu znad krawędzi śmierci. Obecnie, ze względu na szeroki dostęp do różnych świadectw jest to doświadczenie, które możemy sami przeprowadzić – szukać, czytać i analizować, a w konsekwencji wyprowadzać stosowne wnioski. Polecam świadectwa zebrane w opracowaniach książkowych np. „Życie po życiu” Raymonda Moodyego czy też „Życie po śmierci. Świadectwa ludzi, którzy wrócili” – autor Jeffrey Long i  Paul Perry lub „Potem. Lekarz dowodzi, że życie po życiu istnieje” Bruce’a Greysona.

Doświadczenie bliskie śmierci

W tym miejscu warto wspomnieć o NDE –  near death experiences – doświadczenia z pogranicza śmierci, które jest powszechnym doświadczeniem i może się przytrafić każdemu. To normalne doświadczenie, które może przydarzyć się osobom w wyjątkowych okolicznościach i zazwyczaj prowadzi do głębokich i długotrwałych następstw. NDE zmniejsza strach przed śmiercią i prowadzi osoby, które jego doświadczyły do pełniejszego życia chwilą teraźniejszą zamiast rozpamiętywania przeszłości lub marzenia o przyszłości. NDE rodzi pytania o relację między umysłem a mózgiem. Rodzi także  pytania o istnienie świadomości po śmierci

Wola

Wymaga to jednak chęci, zaangażowania i czasu. Warto je znaleźć. Wolna jednak wola.

Dla mnie Rozum może służyć decyzji, aby oprzeć się na wierze. Pokusa? Czy raczej decyzji, aby oprzeć się wierze? Via Dolorosa… Wielka Noc.

Droga śmierci czy droga życia, 8/9 kwietnia 2023r.

Via Dolorosa, Droga zbawienia, Jezus, Krzyż, Życie wieczne, Miejsce, Jerozolima

Podobne wpisy

  • Coca, a koka wyborcza

    Kampania wyborcza ruszyła pełną parą pomimo, że kalendarz wyborczy jeszcze mocno uśpiony. Główni i pomniejsi aktorzy sceny politycznej rozjechali się po kraju i uczestniczą w spotkaniach z potencjalnymi wyborcami.  Mocno napędzana polaryzacja postaw wyborczych bez zmian. „AntyPIS” i „wina Tuska”, jak na razie osnową partyjnych pociągów wyborczych. Dostajemy to, co ktoś uznał, że nas przekona do określonego aktu wyborczego. Może niektórzy czekają na program wyborczy. Może. To też wybory….

  • Zaduszki z Sinéad O’Connor

    Symbolika Kilka miesięcy temu odeszła w wieku 57 lat Sinéad O’Connor. Na pewno Irlandka. Nic więcej sensownego o Niej, jako człowieku, którego nie znałem na co dzień, i dzień w dzień, powiedzieć nie mogę. Ale nie oznacza to, że nie mogę wspomnieć o tym kimś, kim był dla mnie. To zupełnie inna perspektywa i to perspektywa upoważniona. Wspomnieć, w szczególnym dniu, w Dniu Zmarłych. Sinéad O’Connor urodziła się jako katoliczka, a umarła jako wyznawczyni Islamu. Tak przy okazji,…

  • Mam dość – zamach stanu, czy wolność słowa

    Cyrk z 2 Panami Dzisiaj rozpoczął się kolejny dzień medialnego cyrku z wykorzystaniem sytuacji dwóch, jak jesteśmy  przekonywani, zwykłych i równych innym, obywateli RP. To, że PiS utrzymując polaryzację układu partyjno-gospodarczego i jego trwałość, sięga po różne narzędzia marketingu politycznego i oddziaływania na tłum (mający także miano wyborców), jest dla mnie oczywiste i dozwolone. To, że podejmuje różne działania, które tak jak dzisiaj przed budynkami polskiego Sejmu,…

  • Po co nam państwo? – wnioski z „koronawirusa”

    Wyparcie czy zaprzeczenie Lęk osobowy uruchamia mechanizm obronny. Podstawowymi mechanizmami obronnymi, których używamy, żeby ignorować rzeczywistość, są wyparcie i zaprzeczenie. Wyparcie to natychmiastowe usuwanie zagrażających myśli, wspomnień i uczuć. Dla odmiany, zaprzeczenie jest odmową dostrzegania rzeczywistości. Freud badał je w odniesieniu jednostkowym – ludzkim. Badał w odniesieniu do naszego zindywidualizowanego ego. Czy jednak podobne mechanizmy obronne towarzyszą społeczeństwu, a szczególnie tym grupom społecznym, które są predystynowane do aktywności twórczej, wyzwań…

  • Fenomen

    Fenomen – to film dokumentalny.  Fenomen – to Owsiak?  Fenomen – to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Fundacja?  Fenomen – to Polacy i ich akcyjna szczodrość i samoorganizacja?  Fenomen – to woodstockowy rock’n’roll w Polsce?  Fenomen – to zawiść i bezgraniczny hejt?  Fenomen – to dawanie, które smuci hierarchów? Film, a raczej temat – ważny.  Producent ciekawy. Pan Jerzy Owsiak – symbol. Fenomen, 28 lutego 2023r. POWRÓT

  • Bieszczadzkie nostalgie

    Czerwcowy weekend w Bieszczadach Zapowiadałem, że o tym napiszę –https://ckdoradztwo.pl/gdzie-jest-obajtek/ Na początku zeszłego tygodnia wróciłem z przedłużonego weekendu w Bieszczadach – 80 km i 4200 m wzniosu, z plecakiem w 3 dni – także w deszczu. Rzetelnie „pochodzone”, o czym już informowałem. W Bieszczady wyznaczane Połoninami, Tarnicą czy Bukowym Berdem, a więc okolice Wetliny czy Ustrzyk Górnych wróciłem po bardzo wielu latach. Wygodnie dojeżdżając samochodem z Wrocławia i przemieszczając się nim do wybranych przez siebie wcześniej…